Niedosłuch – choroba cywilizacyjna
styczeń 1st, 2009 by riversideProblemy ze słuchem dotyczą co piątego mieszkańca Ziemi w wieku powyżej 55 lat, co czwartego w wieku powyżej 65 lat oraz co trzeciego w wieku powyżej 75 lat.
Podobnie jak w innych krajach mocno zurbanizowanych, także i w Polsce niedosłuch stał się poważnym problemem społecznym, z którym nie umiemy dać sobie rady. Według ostatnich badań przeprowadzonych przez lekarzy laryngologów z Beltone, w Polsce żyje od 4 do 6 milionów osób z problemem niedosłuchu. Wyniki bada, przeprowadzone przez lekarzy laryngologów z Beltone, są zatrważające. Nawet co trzeci Polak w przedziale wiekowym od 35 do 55 lat niedosłyszy przynajmniej na jedno ucho na poziomie 30 decybeli (dB), a co piąta osoba powinna nosić aparat słuchowy.
Jeszcze do niedawna starcze przytępienie słuchu występowało głównie u osób po 70-tym roku życia, dlatego niedosłuch uważany był głównie za przypadłość osób w podeszłym wieku. Dziś badania wykazują, iż granica wieku fizjologicznego, w którym występują ubytki słuchu przesuwa się coraz bardziej - około 5% osób w wieku 13 - 15 lat wykazuje różne stopnie ubytków słuchu. Prawie połowa z reprezentatywnej grupy100 osób badanych, u których wykryto niedosłuch, nie ukończyła 55 lat, zaś coraz częściej można się przekonać, że coraz częściej dotyka właśnie osoby młode, które nie przekroczyły 30 roku życia. Wiele osób uskarża się także na tzw. szumy uszne, które opisują m.in. jako uczucie nieustannego dzwonienia w uszach, zaś nadwrażliwość słuchową obserwuje u siebie już co dziesiąty Polak.
Jedną z przyczyn pogłębiających się wad słuchu u ludzi młodych oraz przesuwającej się coraz bardziej w dół granicy wiekowej osób z problemami słuchu jest nadmierna ekspozycja osób młodych na zbyt głośne dźwięki, które docierają do nich za pośrednictwem słuchawek i przenośnych urządzeń odtwarzających muzykę. Mp3 i inne urządzenia tego typu, użytkowane w sposób bezmyślny, narażają swoich użytkowników na problemy ze słuchem. W samych Stanach Zjednoczonych tzw. pokolenie mp3 liczy już sobie ponad 5,5 miliona osób, a liczba ta ciągle się powiększa. Konsekwencją bezmyślności użytkowników i producentów może być wkrótce sytuacja, iż aparaty słuchowe staną się tak popularne jak okulary.
Niestety, wraz z dalszym rozwojem i postępem współczesne społeczeństwo będzie coraz bardziej narażone na różnego rodzaju ubytki słuchu. Nasz styl życia, a właściwie środowisko, w jakim jesteśmy zmuszeni żyć jest źródłem urazów akustycznych, z których nawet nie zdajemy sobie do końca sprawy.
Życie w miastach, gdzie nieustannie jesteśmy narażeni na hałas, ciągłe przebywanie wśród wielu różnych źródeł dźwięku, często o bardzo wysokim natężeniu, znacząco wpłynęło na liczbę osób uskarżających się na problemy ze słuchem oraz liczne dolegliwości, które są konsekwencją życia hałasie, jak bóle głowy, bezsenność, nerwice czy choroby sercowo-naczyniowe.
Bardzo często jednym z powodów pogłębiania się wad słuchu u poszczególnych osób jest fakt, iż przez długi czas wstydziły się one przyznać do kłopotów ze słuchem, bojąc się być narażonym na towarzyski ostracyzm, kłopoty w pracy, odrzucenie, wyśmianie czy ignorowanie. Wynika to z ogólnospołecznego przekonania, iż niedosłuch to problem jedynie ludzi starszych, który nie dotyczy grupy poniżej 70 – 80 lat, niepełnosprawnych, zniedołężniałych, etc. Jest to oczywista nieprawda, jednak takie przekonanie trudno jest wykorzenić, podobnie jak to, że niedosłuch wiąże się z byciem w jakiś sposób gorszym, innym. Alarmujące są dane, które wskazują na fakt, iż poprzez takie przekonania, osoby, które zdecydowały się na aparat słuchowy to tylko 4% z tych, którzy powinni go nosić. Dla porównania, w Wielkiej Brytanii i Norwegii odsetek osób używających aparatów słuchowych wynosi ok. 35%. a w Danii 45 %.
Posted in zdrowie i uroda | No Comments