Konsulting – warunki sukcesu

lipiec 14th, 2008 by feniks509

Lyndal F. Urwick, brytyjski klasyk w dziedzinie organizacji i administracji, współzałożyciel firmy doradczej „Urwick Orr and Partners International” (znanej w Polsce z prac wykonywanych w Zakładach Mechanicznych „Ursus”) reprezentował tradycyjną, klasyczną szkołę - konsulting. Poglądy i opinie o roli doradców przechodziły różne fazy w okresie kilkudziesięciu lat jego pracy jako badacza i konsultanta. Firma ta przez długie lata narzucała styl i metody pracy doradców w Wielkiej Brytanii, USA, Kanadzie, Australii czy Azji.

Dostosowywała również swoje metody do nowych potrzeb. Dlatego też znamienne są słowa L. Urwicka, że sam fakt złożenia zleceniodawcy raportu końcowego nie wystarcza: „najważniejszą wartością jaką doradca po sobie pozostawia jest wiedza przekazywana pracownikom zleceniodawcy, która pomoże, im radzić sobie ze swoimi problemami.

Doradca może proponować sposoby obniżania kosztów, powiększania zysków, jak wygrać przetargi itp., ale jeżeli nie przeprowadził tego pierwszego zadania edukacyjnego dobrze, to po dwóch latach może powrócić do tej firmy, zarumienić się ze wstydu od stóp do głowy i stwierdzić, że nie wykonał tutaj żadnej pracy”.

Sukces jest warunkiem (kryterium), decydującym o tym, czy doradca będzie mógł wykonywać swój zawód.
Z tego też powodu doradcami nie są i nie mogą być absolwenci szkól i uczelni, ale ludzie którzy nabyli pewne doświadczenia praktyczne w trakcie wykonywania swego pierwszego zawodu. Na ogół konsulting stanowi ich drugi zawód, zdobyty drogą doświadczeń praktycznych, samodoskonalenia oraz doskonalenia w specjalistycznych ośrodkach dla doradców.

Wynikają z tego istotne różnice i przesłanki w określaniu kwalifikacji, umiejętności oraz samego szkolenia doradców. Wynikają z tego również nieporozumienia, uważa się bowiem, że każdy doświadczony uczony lub kierownik może być doradcą. Charakter pracy doradcy, (konsultanta) jest unikalny i bardzo różni się od innych zawodów.

Po pierwsze, konsultant bez „okresu próbnego” samotnie wkracza do nowego środowiska żywiącego oczekiwania, które nie zawsze są możliwe do spełnienia. Jeśli podejmuje określone umową działania, to dąży do zorganizowania małych zespołów innowacyjnych. Nie dysponuje ustabilizowanym zespołem wykonującym standardowe zadania, przetargi.

Po drugie, konsultant musi lubić swoja pracę. Wkraczać w nieznane obszary działań ludzkich, rozwiązywać cudze problemy, proponować wspólne ich rozwiązywanie, wskazując przetargi, działając z entuzjazmem, z pełnym emocjonalnym zaangażowaniem. Działając inaczej stałby się urzędnikiem.

Po trzecie, konsultanci w gruncie rzeczy pracują samotnie. Niektórzy twierdzą, że ich praca przypomina odkurzacz lub drwala, który ma przeprowadzić „przecinkę” lasu. Stąd warunki pracy wymagają stanu gotowości i odporności psychicznej. Nie wszyscy życzą sobie tego typu interwencji. Część osób w organizacji, do której wkracza konsultant słusznie obawia się zmian.

Te wszystkie czynniki powodują że konsulting unikalność pracy konsultantów zarządzania wśród innych konsultantów i zawodów: prawników lekarzy, architektów. Jeden ze znanych doradców holenderskich W.F.G. Mastenbroek uczy młodych konsultantów postępowania, które może zapewnić im sukces, konsulting musi być skuteczny. Będzie to możliwe, jeżeli, doradca będzie umiał:

- zachować własną niezależność w procesie badań, oceny wyników zastosowania odpowiednich środków i rozwiązań. Jakość wykonania zadania oraz autorytet doradcy będzie zależał w znacznym stopniu od umiejętności zachowania własnej niezależności i respektowaniu jej u innych (np. sposób przekazywania informacji kierownictwu organizacji zwłaszcza krytycznych, zgłaszanych przez pracowników organizacji);

- dokonać wyboru właściwych metod i środków tworzących „technologię” pracy doradcy. Rozważenie i zdecydowanie o wyborze właściwych instrumentów na wszystkich etapach pracy doradczej (np. stosować podejście partycypacyjne, przetargi czy systemowe i w jakich sytuacjach);
- negocjować z klientem. Konsultant podejmując wstępne rozmowy na temat wykonania zadania zmuszony jest do negocjowania, które występuje w procesie zdobywania informacji, pozyskiwania kompromisów różnych grup interesów na etapie przygotowania i wdrażania rozwiązań. Nie zapomina przy tym o negocjowaniu warunków wynagrodzenia i współodpowiedzialności;

- zachować niezależność emocjonalną. Emocje towarzyszą każdemu w życiu i w pracy. Mniej lub bardziej ujawniane wpływają na wszystkie podejmowane decyzje. Jednocześnie konsultant stara się stworzyć właściwą do potrzeb wykonywanego zadania atmosferę. Chce być lubiany i akceptowany jako człowiek. Stara się być uprzejmy, z humorem, otwarty na wszelkie zachowania i informacje nie tylko te, których poszukuje, oraz akceptować różne normy i wartości.

Korzystając z usług konsultingu, zwykle niektóre grupy kierowników chcą wygrać lub przeforsować swoje własne interesy, skierować uwagę doradcy w pożądanym przez nich kierunku. Nadzieje oraz niepokój osób i grup mogą przekształcić się w konflikt lub współdziałanie. Zdolność właściwej oceny tych zjawisk i osobisty stosunek doradcy zdecyduje o wyborze odpowiedniego zachowania.

Konsulting samodzielny różni się od tych, w jakich pracują jego koledzy w renomowanych firmach. Zdobycie pracy w firmie McKinseya oznacza nie tylko szansę na ciężką pracę, ale również wysokie zarobki oraz awans społeczny. Spośród kandydatów, którzy zgłaszają się corocznie, McKinsey przyjmuje około 2%. Rozmowy z kandydatami są bardzo starannie przygotowywane, a nowo przyjmowani otrzymują książkę założyciela firmy Marwina Bowena, która wprowadza kandydata w tajniki wartości uznawanych przez firmę.

Do najważniejszych należy przykazanie „Klient pierwszy, firma druga, moje miejsce trzecie”. Firma wybiera najlepszych poprzez przetargi, a później zmusza ich jeszcze do systematycznego podnoszenia kwalifikacji w myśl zasady, że „w dłuższym okresie sukces odnoszą nie te firmy, które posiadają kapitał ludzki, ale te, które go powiększają”.
Wszyscy doradcy są zaliczani do pewnych kategorii, według umiejętności i osiągnięć oraz stale są oceniani. Od nich zależy awans i wynagrodzenie. Początkujący otrzymują około 85 tysięcy dolarów rocznie i mogą w ciągu kilku lat dojść do 240 tysięcy dolarów. Menedżerowie wyższych szczebli zarabiają dwukrotnie więcej. Jak widać konsulting to zawód na którym można sporo zarobić
Za to wszystko płacą oczywiście klienci. Miesięczna działalność 3-osobowego zespołu doradców McKinseya kosztuje średnio 300 tysięcy dolarów. Ale firma prowadzi intensywne badania, powiększając wiedzę o zarządzaniu i tworzy nowe koncepcje (analiza kosztów i korzyści, przetargi), a to kosztuje.
Awanse konsultantów zależą przede wszystkim od efektów uzyskiwanych w firmach. Kto nie awansuje na kolejny szczebel w przewidzianym terminie, ten musi odejść. Obowiązuje zasada up or out, grow or go.

Tylko co siódmy konsultant zostaje młodszym wspólnikiem, a co piętnasty dyrektorem. W ten sposób firma McKinsey należy do 450 wspólników, menedżerów wyższych szczebli w placówkach na całym świecie. Około 4 tysiące byłych doradców McKinseya zajmuje wysokie stanowiska menedżerskie w firmach całego świata.

Posted in biznes i ekonomia | No Comments

Ogłoszenia towarzyskie kontra randki za darmo

lipiec 14th, 2008 by sexpunkt

Powszechnie wiadomo, że Internet głownie jest wykorzystywany do zabawy, szczególnie w godzinach pracy. Wielu pracodawców blokuje dostęp do najpopularnieszych stron internetowych ja Allegro, Nasza klasa oraz coraz bardziej popularnych portali randkowych. Najbardziej poszukiwane są nie tylko gry, filmy i muzyka ale także erotyka. Erotyka towarzyszyła człowiekowi od zawsze, wiec jej obecnośc w sieci jest czymś naturalnym . Wystarczy sięgnąć do starożytności, szczególnie Grecji i Rzymu. W tamtych czasach sex nie był tematem tabu, wręcz przeciwnie był elementem życia codziennego, czymś naturalnym. Możemy się o tym przekonać zwiedzając najlepiej zachowane rzymskie miasto - Pompeje. W Pompejach można obejrzeć świetnie zachowane przedmioty codziennego użytku jak wazy, miski oraz półmiski. Miałem okazję podziwiać przepiękne oryginalne malowidła na wazach i innych rozmaitych naczyniach. Malowidła przedstawiały scenki rodzajowe z życia codziennego jaki i śmiałe dla współczesnych sceny erotyczne przedstawiające pozycje miłosne. Nic więc dziwnego, że erotyka była, jest i będzie obecna w Internecie czy to sie komuś podoba czy nie. Intymność jest jedną z najbardziej ekscytujących stref życia człowieka. W każdym tkwi seksualny diabeł bez względu na to czy jest kobietą czy mężczyzną, bez względu na wykonywany zawód, narodowość, a nawet wiek. Po co hamować te pragnienia? Otóż ludzie, za bardzo przeżywają opinię społeczeństwa, ludzi wokół, którzy mogą być zbulwersowani takim to faktem. A czasami zbyt ciężko jest przebić się przez mur wstydu, by postawić pierwszy krok. Omijają nas możliwości i okazje, tracimy chwile, które moglibyśmy wykorzystać inaczej. Jednakże powoli to się zmienia. W ostatnich latach zaobserwowano w polskim społeczeństwie sporą przemianę w sposobie myślenia i podejścia do spraw intymnych. Erotyka przestaje już byc tematem tabu. Ma to swoje odzwierciedlenie również w Internecie, wraz z tymi przemianami zmieniło się oblicze seksu i erotyki w sieci. Internet pozwala byc anonimowym i przez to smielej wyrażamy nasze pragnienia i chęć spełnienia najskrytszych fantazji erotycznych. Dzięki Internetowi można szybko i łatwo poznać osoby o podobnych poglądach i pragnieniach, z którymi przeżycie przygody jest jak na wyciągnięcie dłoni. Gdy nastała era Internetu bardzo popularne były śmiałe prywatne anonse towarzyskie. Były to krótkie i zdawkowe ogłoszenia z krótką prezentacją anonsującej się osoby. Często dostęp do danych kontaktowych był płatny bez gwarancji, że są prawdziwe. Tradycyjne sex anonse erotyczne powoli odchodzą do lamusa. Internautom nie wystarczą takie anonse, wolą mieć możliwość bezpośredniego kontaktu poprzez siec, najpierw email lub komunikatory. Dlatego dziś w Internecie triumfy święcą radnki dla dorosłych. Wiele takich poratali oferuje ocenianie i komentowanie zdjęć erotycznych innych użytkowników. Darmowa rejestracja pozwala stworzenie własnej strony www oraz edycję profilu i opisu swojej osoby oraz oczekiwań. Takie randki dają możliwość wymiany korespondencji i poznanie kogoś do gorącego romansu. Według najnowszych statystyk miłośc w wirtualnym świecie, ma się bardzo dobrze. Coraz więcej par poznaje się przez internet przeszukując darmowe randki. Na portalach randkowych młodzi ludzie poszukują przygód i luźnych  znajomości, sa nastawieni na szybkie znajomości. Poza tym randki internetowe są nie tylko dla nieśmiałych, mało tego wśród internatów są uważane za trendy.

Posted in hobby i rozrywka | No Comments

Od zera do milionera… i to nie jest sen!

lipiec 13th, 2008 by yoyo3

Wśród wszystkich moich dziennikarskich pasji zawsze interesowałem się kulisami gry zwanej z włoska Lotto. Przecież to fascynujące, że cały czas na świecie spełniają się bajki o żebraku, który z dnia na dzień zostaje księciem… Wielokrotnie rozmawiałem o tym z osobami, które pracują w Totalizatorze Sportowym. Wypytywałem ich, kim są osoby wygrywające duże kumulacje w Lotto , co robią z pieniędzmi, jak je odbierają, jak się zachowują itp. Zadziwiająca jest historia największej wygranej w historii kumulacji Dużego Lotka, czyli kwoty w wysokości 20 milionów 119 tysięcy 858 złotych i 20 groszy. Ładna sumka, można za nią kupić trochę książek i płyt!
Wszystko rozegrało się w małej warszawskiej kolekturze o numerze 1/55, do której w mroźny i śnieżny dzień wszedł dziewiętnastolatek. Wiemy o nim niewiele, ale na pewno nie był to nałogowy gracz. Ci grają systemem, potrafią godzinami kreślić krzyżyki na blankietach, wydają na grę znaczną część swoich zarobków. A ten młody człowiek po prostu wszedł i poprosił, aby automat wygenerował mu losowo “na chybił trafił” trzy zakłady. Widać, że nie śmierdział groszem. Zapłacił niewiele ponad dwa złote, schował kupon do kurtki, podziękował i wyszedł. 2 lutego 2004 roku był jedynym, który miał “szóstkę” i w ten sposób zasilił swoje konto o okrągłą sumkę. Jak ją odebrał? Totalizator daje szczęśliwcom możliwość wyboru. Kiedy przyjeżdżają do oddziału (duże wygrane wymagają wizyty w centrali) firma proponuje wypłatę małej części w gotówce, a resztę przelewa na konto. Możecie sobie wyobrazić, jak reagują ludzie, przed którymi na stole układane są pliki banknotów, które do tej pory widzieli tylko w telewizyjnych reklamach banków czy funduszy inwestycyjnych… Są tacy, którzy po wygranej w Lotto w panice upychają gotówkę po kieszeniach. Wtedy pracownicy totalizatora grzecznie sugerują, aby jednak zdecydować się na torbę, bo bezpieczniej. Ludzie są nieprzytomni , przeważnie niewyspani… Przyjeżdżają całymi rodzinami, ale… są wyjątki. Dla niektórych wyśnione wygrane, to sprawa indywidualna i nic rodzinie do tego. Nie ufają nawet własnej żonie.

Posted in hobby i rozrywka, Bez kategorii | No Comments

Internetowe pomysły na wystrój domu

lipiec 13th, 2008 by skierka187

Wśród wielu ciekawych tematów, które można znaleźć w Internecie, możemy trafić na umeblowanie domu i metody doboru wystroju wnętrz. Często takie tematy pomagają Internautom w wystrojeniu swojego domu w taki sposób, by budził zazdrość i zachwyt u wszystkich odwiedzających. Czasopisma dotyczące wnętrz często pokazują same szablonowe propozycje, gdzie meble są standardowe, a meble indyjskie czy inne rzadko spotykane są całkowicie pomijane. W Internecie można znaleźć bardzo oryginalne pomysły, których twórcami są Internauci, a nie specjaliści od wystroju wnętrz, a więc propozycje są przedstawione przez amatorów, którzy mogą zadziwić niespodziewanymi pomysłami i rozwiązaniami. Osoby, które podróżują po świecie, mogą także wnieść coś nowego do tematu “dom i jego wystrój”, ponieważ nie od dziś wiadomo, że podróże przynoszą inspiracje i ciekawe pomysły, typu meble orientalne w polskim domu. Wiele serwisów umożliwia Internautom pisanie ciekawych tekstów poświęconych pomysłom na doskonały wystrój mieszkania czy domu, a więc jeśli się dobrze poszuka to można znaleźć mnóstwo ciekawych propozycji i w kilka chwil zaplanować wystrój własnego mieszkanka na podstawie pomysłu innej osoby, która do salonu wstawiła np. piękne meble z Indii i perski dywan.

Posted in budownictwo i dom | No Comments

Kasa, kasa… dużo kasy!

lipiec 13th, 2008 by yoyo3

Marzą o tym setki tysięcy, ale bramę raju przekraczają wybrańcy. Oszołomieni zachłystują się zakupami, zaczynają od samochodu i domu. Niespodziewane fortuny rozbijają najtrwalsze rodziny. Boją się ujawnić… milionerzy z Lotto
! Już przy czwartym trafieniu serce zaczyna bić jak szalone, a tu - o rany! - masz piątkę, aż wreszcie… ręce zaczynają Ci drżeć… sprawdzasz ostatni numer i… opierasz się delikatnie o ścianę punktu kolektury. Stało się! Marzyłeś o tym od wielu lat, śniłeś jadąc w zamyśleniu autobusem, wyobrażałeś siebie w nowej roli setki razy, aż wreszcie twój sen spełnił się… masz “szóstkę”!
Jeszcze wczoraj wiedziałeś, że Twoje szanse na wygraną w Lotto są jak jeden do trzynastu milionów, ale to nie ma znaczenia. Precz z matematyką i bezlitosnym dla graczy rachunkiem prawdopodobieństwa! Miałeś szczęście i teraz tylko to się liczy. Dobrze, że jesteś jedyną osobą, do której trafi kumulacja Lotto
- równe dziesięć milionów złotych bez jakichś groszy… dosłownie groszy, bo co to teraz dla Ciebie znaczy trzysta tysięcy złotych?! Śmiejesz się, gdyż to jest kwota, za którą w przyszłym tygodniu kupujesz samochód. Bez jakieś przesady, żadne tam “S-klasy” czy szpanerskie porsche, ale skromnie - dobry niemiecki samochód z pełnym wyposażeniem, o którym znajomi powiedzą, że jest “wypasiony”. Tak, stać Ciebie na “full-wypas”, a to dopiero początek zabawy! Uśmiechasz się, bo przypominasz sobie niedawne wyliczenia robione na serwetce w kuchni… ot tak, z nudów. Bo przecież właśnie zacząłeś pracę, rodzice gratulowali, mówili z dumą, że masz dobre zarobki. Szanse awansu jakieś są, więc i pensyjka Ci może wzrośnie. Napisałeś sobie na serwetce, ile będziesz zarabiał… pamiętasz? A potem zaczęło się “odliczanie”. Tyle na jedzenie, tyle na spłatę raty kredytu, tyle na opłaty, rachunek za komórkę (co za zdzierstwo!), a więc miesięcznie możesz zaoszczędzić… czujesz się, jakby ktoś wylał Ci kubeł zimnej wody na głowę. Do przyzwoitych pieniędzy oszczędzając i rzetelnie pracując “na etacie” dojdziesz po około 500 latach. Wtedy czułeś się oszukany, miałeś pretensję do całego świata, a dziś… proszę bardzo! Nie przeszkadza Ci to, że bez wysiłku wkraczasz do elity finansowej Polski. Może przesadzam, bo dla prawdziwej elity “dziesięć baniek” to pusty śmiech, ale - powiedzmy - należysz teraz do tych “trochę zamożniejszych”.

Posted in hobby i rozrywka | No Comments

Sklepy internetowe

lipiec 10th, 2008 by ela

Ludziom potrzeba ułatwień szczególnie w codziennym życiu. Teraz dzięki postępującej automatyzacji człowiek oczekuje że jego zachcianki zostaną spełnione niemal natychmiastowo. Z tak szybkiego rozwoju cieszą się między innymi sklepy internetowe gdzie już ponad dwie trzecie użytkowników sieci robi zakupy. Wszystko mają w zasięgu ręki a dokładnie w zasięgu migającego na ekranie kursora. Aukcje internetowe ciągle cieszą się sporą popularnością. Towarzyszący licytacji dreszczyk emocji i niepokoju musi być dla użytkowników bardzo przyjemny. Takie aukcje wydają się pozostałością po instynkcie łowcy. Mrużąc oczy i co chwile odświeżając stronę, czekamy na zdobycz w postaci spodni czy kosmetyków czujemy się niczym Indianin podchodzący bizona. Upolowanie tak niezwykłej i oryginalnej zdobyczy sprawia dużo radości, szczególnie kiedy zapłacimy za nią dużo mniej niż w normalnym sklepie. Sklepy internetowe mają jeszcze jedną przewagę nad zwykłymi oprócz niższych cen, nie musimy kontaktować się z namolnym, często niekompetentnym personelem. Niedługo przyjdą czasy, kiedy bez opuszczania domostw będziemy mogli spełnić swoje nawet najdziwniejsze zachcianki. Już dzisiaj możemy kupić takie rzeczy jak rowery czy części samochodowe, alu felgi, odzież , artykuły biurowe, papier i wiele innych artykułów.

Posted in handel elektroniczny | No Comments

Samochody Forda

czerwiec 24th, 2008 by ela

Na samym początku, kiedy motoryzacja była jeszcze w powijakach z efektów pracy inżynierów mechaników mogli korzystać jedynie najbogatsi. Wszystko dlatego, że samochody osobowe były bardzo kosztowne. Motoryzacja rozwijała się bardzo prężnie co zaowocowało zmniejszeniem kosztów produkcji samochodów. Tym samym samochody stały się dostępne nie tylko najzamożniejszym. Dostęp do samochodów dla ludzi mniej zamożnych był celem jednego człowieka, który za cel wyznaczył sobie zwiększenie dostępności do nowych rozwiązań technicznych. Tym kimś był Henry Ford- ojciec tanich i dostępnych aut. Zanim jednak Henry Ford przetarł ścieżkę dla innych sam eksperymentował narażając się na drwiny ze strony kolegów po fachu. Mimo niesprzyjających warunków ciężka praca przyniosła zamierzony efekt. Po wielu latach prób na rynek został wprowadzony Model T- ekonomiczny, dostępny cenowo, co bardzo ważne, łatwy w obsłudze oraz świetnie radzący sobie na trudnych drogach samochód. Auto bardzo szybko zyskało rzeszę wielbicieli a grono kierowców bardzo szybko się zwiększało To przysporzyło Fordowi sławy i pieniędzy, rekompensując mu w ten sposób lata eksperymentów . Dzisiaj marka Ford jak scheda po założycielu jest uznawana za jedna z solidniejszych na rynku samochodowym i wielkie Dzieło jego założyciela.

Posted in motoryzacja | No Comments

Czego chce Młodzież Wszechpolska?

czerwiec 6th, 2008 by stefanprecel

Co latem czyha na młodzież? Według raportu olsztyńskiej policji: alkohol, narkotyki oraz wakacyjne obozy “organizacji o zabarwieniu nazistowskim”. W raporcie wymieniono ich poglądy: “gloryfikacja białej rasy, pogarda dla mniejszości, niechęć do demokracji, marzenia o rządach silnej ręki, sprzeciw wobec członkostwa Polski w NATO i UE”. Na liście ekstremistów pojawiła się Młodzież Wszechpolska. Poseł Roman Giertych, honorowy przewodniczący Wszechpolaków, natychmiast zareagował: “Jeszcze tego nie było, żeby policja przestrzegała młodzież przed legalnie działającymi partiami politycznymi. Nie możemy pozwolić, by osoba winna takiego skandalu nie poniosła konsekwencji”. Choć szef olsztyńskiej policji przeprosił za błąd i obiecał go naprawić, Giertych zażądał jego dymisji. “Naziści przez pomyłkę” - pisaliśmy o tym kilka dni temu.

Gdańsk. Młodzi mężczyźni zgodnie deklarują: - Nasze poglądy mogą zaszkodzić w karierze. Wciąż słyszymy drwiny i wyzwiska. “Jesteś przeciw akcesji? Ty faszysto!”. Za słowo “naród” - “faszysta!”. Jakbyśmy odpowiadali za Holocaust! A my po prostu szukamy wartości, jesteśmy z “generacji coś”. W dzieciństwie nie znosiliśmy bajek, zawsze woleliśmy historię.

Stefan Jankowski, Jerzy Sobol - działacze gdańskiej Młodzieży Wszechpolskiej. Studenci uniwersytetu, jedyni narodowcy na wydziale, bo Gdańsk to ponoć trudny teren. Starsi zatrzymali się na haśle “Precz z komuną”, a studenci chcą się do Unii doczołgać. Więc jak człowiek próbuje coś więcej, wymyślają mu od megalomanów.

W księgarni złapał kontakt

Stefan - rocznik 1980, rodzina robotnicza. Ojciec od rana do wieczora pracuje jako murarz. Matka wystąpiła z “Solidarności”, gdy sprzedano Francuzom fabrykę, w której pracowała. Zwyczajni ludzie: kościół, obiad, mecz. Ale kupowali dzieciom książki, co na olsztyńskim osiedlu Kormoran rzadko się zdarzało. Stefan zaczytywał się w “Ogniem i mieczem”, potem zafascynował go “Polski obóz narodowy” Jędrzeja Giertycha. Tę lekturę podsunął mu związany z PAX-em wujek. Kiedyś w księgarni Stefan trafił na ulotkę Młodzieży Wszechpolskiej z kontaktem telefonicznym. Ekipa była silna, szefowała jej Basia - żona Romana Giertycha.

W liceum Stefan spotkał kilku podobnie myślących. Zaczęli razem na pochodach krzyczeć: “SLD - KGB”, prowokowali nauczycieli komuchów, przyklejali do drzwi plakaty antyeuropejskie. Zyskali w szkole wpływy, bo opanowali samorząd uczniowski.

W 1997 r. w Olsztynie Stefan demonstrował 11 listopada: - Manifestacja była nielegalna. Fotografował nas UOP, 20 osób dostało kuratorów sądowych.

Rok później w cerkwi w Kętrzynie Ukraińcy wieszali tablicę upamiętniającą UPA: - Zrobiliśmy kontrimprezę. Policja nachodziła nas potem w mieszkaniach.

Pierwsza krew przelana za ojczyznę: - Na koncercie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w 1994 r. dostałem kamieniem w oko od punka.

Zadymy z lewakami były wtedy częścią stylu życia. Inną - obozy samokształceniowe Młodzieży Wszechpolskiej.

W olimpiadzie z wiedzy o społeczeństwie Stefan startował razem z kolegą z Grupy Antynazistowskiej. Dostał temat “Skrajna prawica na zachodzie Europy”. Wygrał indeks Uniwersytetu w Białymstoku. Jednak nie chciał tam studiować, bo w Białymstoku Młodzież Wszechpolska jest mocna, a w Gdańsku była słaba: - Tu wciąż jadą na antykomunie. Ile można? To zdechły czerwony smok.

Stefan chciał to zmienić.

Tak w skrócie przedstawia się plan

Dziesięć lat wcześniej demiurgiem dla całej Polski był nastoletni Roman Giertych. W 1989 r. wskrzesił organizację, na pierwsze zebranie podobno zgłosiło się 40 osób. Dziś ma 2 tys. oddanych aktywistów, kilkadziesiąt oddziałów, 15 reprezentantów w sejmikach wojewódzkich, 10 w radach dużych miast. Trwa marsz na stanowiska państwowe.

Kilka lat temu Radio Maryja odwróciło się od AWS. Na antenie pojawiły się wówczas cotygodniowe audycje z udziałem Wszechpolaków. Po raz pierwszy tak masowe medium dopuściło ich do mikrofonu. Młodzież wykorzystała tę promocję, przestała być politycznym folklorem. Kolejną szansą stał się sojusz z Ligą Polskich Rodzin.

Stefan: - Wiosną 2001 była czarna rozpacz, bo rządził AWS - malowana prawica. Zmieniło się w czasie wyborów parlamentarnych. Liga dawała nam twarze, ich kandydatom trzeba było pomóc. To my rozdawaliśmy ulotki, pisaliśmy im przemówienia. Niektórzy z naszych sami startowali.

Roman Giertych w manifeście „Kontrrewolucja młodych” apelował już wcześniej: „Wyobraź sobie, Szanowny Czytelniku, że w każdym miasteczku Polski i w każdej dzielnicy dużego miasta znajduje się osoba, która rozpoczyna pracę. Po roku osoba ta ma już kilkunastu pomocników, po dwóch latach na terenie wiosek czy osiedli okalających miasteczko lub dzielnicę znajdują się przedstawiciele i kolporterzy. Po trzech latach kolporterzy uzyskują grono zainteresowanych. Pomyśl, Szanowny Czytelniku, jaka siła będzie nam mogła przeszkodzić w odrodzeniu Polski? Kto przeciwstawi się ruchowi, który obejmie cały kraj i zamkniętej i napuszonej »elicie polityków « powie jedno wielkie »Dosyć! «. Dosyć kłamstw i obłudy! Dosyć malwersacji, złodziejstwa i łapówek! Dosyć kompromitowania Polski! Dopiero wtedy przyjdzie czas budowania naszego państwa w zgodzie z interesem obywateli i tradycją. Tak w skrócie przedstawia się plan”.

Stefan: - Jak Liga odniosła sukces, a do rady miasta wszedł nawet jeden z naszych, pojawiła się baza: telefony, internet, kserokopiarki i trochę pieniędzy. Każdy poseł i samorządowiec Ligi oddaje 10 proc. dochodu na cele partyjne, a ci z Młodzieży dodatkowo 5 proc. na Młodzież. Nasze obozy są darmowe, płaci się tylko za przejazd. Miesięczna składka to 2 zł. Teraz w jedną noc możemy rozkleić tysiąc plakatów, jesteśmy najliczniejszą ekipą w mieście. To nas najbardziej widać na ulicach. Robimy pochody, protesty, wiece. W gdańskiej organizacji urośliśmy od 11 osób do 200.

Jerzy: - Mówili: “Tutaj nigdy Młodzież Wszechpolska nie powstanie”. Ale to moje miasto!

Stefan: - Mógłbym konstruować bomby, wolę udzielać się w polityce. Radykalizm rozumiem jako zakorzenienie w idei narodowej. Mamy konkretne cele, osiągamy je przez instrumenty prawne. W Gdańsku w wyborach liczymy na 25 proc.
Jerzy: - Jak by to było? Władza leży na ulicy, a my nie potrafimy się schylić. Starsi się nie sprawdzili. Koryciarze!

Obraca się mieczyk Chrobrego

Jerzy - rodzina robotnicza. Matka zmarła, gdy miał 12 lat, ojciec pracował za granicą. Chodził z kluczem na szyi. Sam doszedł do swoich poglądów. Widział, że w Polsce nie ma opozycji, politycy to ta sama banda. W technikum spotkał skinheadów: narodowcy, rasiści, naziści - to byli dobrzy koledzy. Oczytani, lubili zwłaszcza Łysiaka. Chodził z nimi na mecze. Arka Gdynia jest klubem antynarodowym, zatrudnia obcych etnicznie zawodników. Kibicował więc narodowemu Bałtykowi.

Stefan na pytanie “Dziennika Bałtyckiego”, czy to prawda, że chodzi na pochody ze skinami, odpowiedział: “To propaganda PRL wrzucała do jednego wora ruch narodowy z faszyzmem, rasizmem i antysemityzmem. W naszych pochodach mogą się znaleźć nie tylko naziści i skini. Mogą też być anarchiści. Nikt nikomu nie zabrania z nami iść”.

(Szli razem z neopogańskim Niklotem. To stowarzyszenie na rzecz tradycji i kultury. Chcą przywrócenia wiary w słowiańskich bogów. Chrześcijaństwo uznają za wyraz ducha żydowskiego).

Jerzy przyznaje jednak, że jedna trzecia Wszechpolaków to skinheadzi. W Gdańsku jest duża załoga skinowska. Ceni ją, choć do niej nie należy. Nie zawiodą, nie zdradzą, szukają kontaktu. Inaczej niż studenci, którym nic się nie chce. Choroba inteligentów! W Trójmieście do Młodzieży garną się ci społecznie zbuntowani, korzenie robotniczo-chłopskie. Lepszy jeden konkretny człowiek niż jakichś dziesięciu fagasów.

Rafał Pankowski z antyfaszystowskiego stowarzyszenia Nigdy Więcej, obserwator skrajnie radykalnych europejskich ruchów prawicowych, nie jest zdziwiony taką sympatią dla skinów: - W latach 80. organizacje neonazistowskie wykalkulowały, by wciągnąć je w orbitę rasizmu. Subkultura zaczęła się szybko rozprzestrzeniać. Do Polski dotarła z Niemiec i Anglii w wersji skrajnej i szybko skojarzyła się z partiami politycznymi. Młodzież Wszechpolska o względy skinheadów walczyła jako jedna z wielu, teraz pewnie zwycięża. Wśród elit radykalnych organizacji panuje daleko posunięty cynizm w wykorzystywaniu tego mięsa armatniego. Tak ich traktował Tejkowski, potem Bryczkowski, w Młodzieży Wszechpolskiej jest podobnie [Bolesław Tejkowski - lider faszyzującej Polskiej Wspólnoty Narodowej, Janusz Bryczkowski - Polskiego Frontu Narodowego, organizacji o podobnym odcieniu - L.O.]. Wielu działaczy Młodzieży ma skinowską przeszłość. Może noszą już inne buty, zapuścili włosy, ale w sercu tak bardzo się nie zmienili.

Rafał Ziemkiewicz, prawicowy publicysta, widzi to inaczej: - Na początku lat 90. elity walczyły z fantomem nacjonalizmu. Obawiały się fuzji komunistycznego aparatu z postmoczarowską ideologią, choć nie było w Polsce kandydata na Miloszevicia czy Mecziara. Być może dlatego zabrakło miejsca dla młodych ludzi wychowanych w tradycji patriotycznej. Umiarkowane partie prawicowe raczej nie kładły na nią nacisku. Ujawnili się też skinheadzi, chcieli się poczuć źli i ważni. Z czasem wszyscy pożeglowali do Giertycha. Jest ich 2 tys. Wystarczy, by w każdym mieście rozlepić plakaty. Za duża struktura zaczyna przeszkadzać, tak się w Polsce myśli. Giertych traktuje Wszechpolaków jak swoich żołnierzy.

Na stronie internetowej Wszechpolaków obraca się mieczyk Chrobrego. Nie przypadkiem organizacja wybrała ten herb. Przed wojną mieczyk był znakiem Obozu Wielkiej Polski, bo właśnie za Bolesława nasze ziemie kończyły się daleko na zachodzie. Gdy internauta zagłębi się w elektroniczną przestrzeń “wszechpolaka”, znajdzie kolejne stare symbole. Krzyż celtycki, czyli wpisany w koło, znaczy “biała rasa”, w Niemczech prawnie zakazany. Podobna do swastyki zgeometryzowana ręka z mieczem - ulubione logo ONR. Tę samą symbolikę widać na polskich stadionach, w miejscu, gdzie chuligani piłkarscy spotykają narodowych radykałów.

Zaczynamy od rozmowy z księdzem, nauczycielem

Jerzy niedawno odsprzedał koledze z organizacji kurtkę Lonsdale, oryginalną. To ulubiona firma angielskich skinheadów. Teraz nosi się inaczej. W dżinsach i jasnej koszuli, w okularach wygląda jak przykładny student. Deklaruje: - Unikamy słowa “prawica”, to anachronizm. Jesteśmy Polakami, a w naturalnej konsekwencji - Europejczykami.

Rozważne wypowiedzi to metoda, zbyt radykalne hasła zniechęcają. Wszechpolacy stosują to od lat. Gdy włączali się w prawicową koalicję Blok dla Polski (1997), Wojciech Wierzejski, wówczas sekretarz rady naczelnej, przesłał instrukcję do oddziałów. Fragmenty: “Prosimy wszystkie regiony o zorganizowanie lokalnych konferencji prasowych. Na konferencji przedstawiamy MW, przedstawiamy BdP i program własny, ale bez przesady: np. proszę nie wygłaszać kwestii antysemickich. W sprawie UE i NATO to, co naprawdę sądzimy, ale delikatnie, raczej krytycznie niż napastliwie (bo zbojkotują media i nic nie puszczą)”.

W Bibliotece Wszechpolaka ukazał się zbiór publicystyki Wierzejskiego „Naród, młodzież, idea”. Autor odpowiada na pytania, jak werbować ludzi, budować struktury, zakładać nowe koła. „Metoda »okupacji « szkoły. Stale trzeba nam nowej krwi, odnowienia ducha, nowych ludzi. Z każdego rocznika musimy wyławiać najaktywniejszych, najwybitniejszych i najzdolniejszych, tak aby cała przyszła polska elita przeszła przez szkołę myślenia narodowego. Dlatego lokalizujemy konkretną szkołę średnią, jedną lub więcej. Zaczynamy od rozmowy z księdzem, nauczycielem lub osobą (grupą) z nami sympatyzującą. Składamy wizytę u dyrektora, informując go, iż chcemy założyć patriotyczno-wychowawczą organizację do samokształcenia młodzieży. Jeśli mierziłaby go nazwa MW, to można założyć koło historyczne czy turystyczno-krajoznawcze. Niech tylko pozwoli, może da salę, gablotkę, dostęp do ksero itp.”.

Rafał Pankowski: - Taktyka kamuflażu to konieczność, zwłaszcza w krajach Europy Zachodniej. Tam po wojnie ruchy skrajnie prawicowe czy faszyzujące najczęściej skompromitowane były kolaboracją. By przetrwać w polityce, odzyskiwać teren, musiały się przystosować do realiów demokracji. W wystąpieniach publicznych rezygnują z niektórych słów. Na przykład pojęcie “spisku żydowskiego” zastępuje “międzynarodowa władza pieniądza”. Jörg Haider środowiska żydowskie lubi nazywać “establishmentem Wschodniego Wybrzeża”. Dla wtajemniczonych to czytelne sygnały. W ideologię wpisana jest czystość rasy. Słowa “rasa” też rzadziej się dziś używa. Mówi się “tożsamość europejska” - tożsamość białych Europejczyków. Znika też “rasizm”. We Francji w zamian pojawił się “identytaryzm” (tożsamościowość), ale sens pozostał ten sam. Ostatnio powstał tam Blok Tożsamościowy, który wywodzi się ze skrajnie neonazistowskiej grupy zdelegalizowanej po zamachu na Chiraca. Ale to tylko żonglerka słowna, rdzeń ideologii jest niezmienny.

Co traci blondyneczka?

Kurtkę Lonsdale kupił od Jerzego Norbert, lat 19, uczeń technikum. Masywny, napakowany. Kształt jego szczęki kojarzy się ze sterydami. W organizacji - podpora sekcji ochronnej. Chwali się, że w gazetach pokazywali go już siedem razy. Raz nawet zrobili z nim wywiad przy okazji akcji na wystawie.

To wystawa fotograficzna “Niech nas zobaczą”. Chodzi o mniejszości seksualne. Na jednym ze zdjęć Marcin trzyma za rękę innego Marcina. Radni LPR oskarżyli prezydenta miasta, że za publiczne pieniądze lansuje dewiacje. Zapowiedzieli w mediach: “Wszechpolska sekcja ochronna nie dopuści do wernisażu”.

Nastąpił bez przeszkód, w południe. Stefan: - Nikt przez homosów nie będzie lekcji zarywać.

Kilka godzin później poszli grupą do galerii na dyskusję. Norbert: - Dech zapierało na widok tych ludzi. Cała sala homoseksualistów mówiących, jak to będzie dobrze, kiedy wstąpimy do UE.

Stefan: - Mnie nie chciało się iść, dziewczyna miała urodziny. Ale obowiązek, walka
Jerzy: - Chciałem pogadać z jedną blondyneczką. Zapytać, dlaczego żyje w takim związku. Nie wie, co traci.

Stefan: - Twierdziły, że mężczyźni tracą przez nie rynek seksualny, a my jesteśmy faszystami. Któraś mi poradziła beznadziejnie: „Poczytaj sobie konstytucję”. Więc kolega: „A ty sobie poczytaj »Harry’ego Pottera «”.

Jerzy: - Gdyby pedał ujawnił się w naszym gronie, mógłby ucierpieć.

Wcześniej z sekcją ochronną zetknęła się artystka Dorota Nieznalska. Gdańska galeria Wyspa pokazała kilka prac, m.in. instalację “Pasja”. Krzyż i męskie genitalia to symbole, których użyła. Po miesiącu sprawę rozgłosiła TVN.

Posted in zdrowie i uroda | No Comments

Jak eliminować mangan z wody?

czerwiec 3rd, 2008 by Lesiu

Urządzenia służące do filtrowania wody z ujęć własnych (np. studnie wiercone lub kopane) to najczęściej zmiękczające filtry do wody, odżelaziacze wody i odmanganiacze. W sytuacji jednoczesnego występowania pierwiastków żelaza oraz manganu eliminuje się zazwyczaj obydwa zanieczyszczenie przy użyciu 1 złoża filtrującego. Read the rest of this entry

Posted in budownictwo i dom | No Comments

Odzyskiwanie danych

czerwiec 2nd, 2008 by langusta

Ze względu na różnorodność modeli, konstrukcji, struktury oprogramowania i kilku dodatkowych czynników trudno stworzyć uniwersalną metodologię pracy ze wszystkimi modelami dysków twardych. W zasadzie jest to praktycznie niemożliwe, głównie ze względu na konieczność indywidualnego traktowania każdego uszkodzenia. Należy jednak zaznaczyć, że w większości przypadków odzyskiwanie danych kończy się pełnym sukcesem. W branży odzyskiwania danych nie istnieją podręczniki w rodzaju HOW-TO opisujące proces odzyskiwania danych. Większość potrzebnych informacji specjaliści zdobywają często na podstawie własnych wielomiesięcznych badań i doświadczeń przeprowadzanych na poszczególnych modelach dysków.

Koszty odzyskiwanie danych

Większość firm przeprowadza obecnie analizę bezpłatnie, a koszty całej operacji oscylują w granicach od ok. 300 zł przy tzw. uszkodzeniach logicznych do 1500 zł przy bardziej skomplikowanych uszkodzeniach mechanicznych. Większe kwoty dotyczą z reguły macierzy RAID i nielicznych, bardzo złożonych uszkodzeń.

Jest to całkowicie zrozumiałe, jednak trudno to nazwać żyłką rywalizacji, a raczej jest to akt desperacji. Szkoda tylko, że porady podane w dalszej części artykułu mogą raczej całkowicie zniszczyć dane i dysk, niż pomóc cokolwiek odzyskać. Uważam, że podanie kwoty 4000 zł wręcz zmusza niezamożnego posiadacza uszkodzonego dysku do podjęcia samodzielnej próby odzyskania danych.

Odzysk danych - chrobot

Jaki chrobot świadczy o tym, że głowica nie może odczytać oprogramowania z talerza, a jaki mówi o uszkodzeniu głowicy, a jaki o jej braku? Może trzeba na to lat praktyki lub ucha stroiciela fortepianów?

Pomijając fakt, że tak naprawdę trudno o identyczny dysk twardy, to niestety metoda ta nie jest skuteczna choćby w przypadku dysków firmy Western Digital. Tutaj metaliczne odgłosy i stuki są dosyć często spotykane i są wynikiem uszkodzenia zespołu głowic. Skoro jednak słyszymy niepokojące odgłosy to przeprowadźmy wg Autora procedurę przełożenia PCB pod napięciem korzystając z funkcji SLEEP. To operacja potocznie nazywana HOT-SWAP i nie należy liczyć przy niej na szczęście, tylko zdecydowanie na wiedzę i doświadczenie.

Posted in internet i komputery | No Comments

Previous Entries

//