Zabawki

marzec 9th, 2008 by marenwp

Niedawno skończyłam dwadzieścia pięć lat, co nastroiło mnie do refleksji… Ile to już razy obchodziłam mój najważniejszy dzień… Od kilku lat urodzinowym upominkiem są książki, biżuteria, ubrania, ale z urodzinami tak do 12 roku życia nierozerwalnie kojarzą mi się zabawki. Nie były one takie kolorowe i wymyślne jak dostępne teraz, ale zawsze wyczekiwane i wymarzone.
W latach mojego dzieciństwa lalki Barbie czy puchate maskotki to był unikat z Baltony na jaki nie każdy rodzic mógł sobie pozwolić, więc zazwyczaj dostawałam zabawki drewniane. I wcale nie czułam, że prezent w postaci drewnianych układanek jest mniej wartościowy niż dzisiejsze japońskie wypasione zabawki. Zupełnie odwrotnie - zabawki z drewna miały swój ukryty urok, który zaskakuje mnie nadal.
Szczególnie ciepło wspominam zabawki od cioci Eli z Warszawy , gdzie dostęp do zabawek był łatwiejszy niż w mojej mieścinie, dlatego warszawskie zabawki dla dzieci za każdym razem były wielką radością. Chyba na ósme urodziny (czy też na I Komunię? )dostałam ogromny worek klocków. Choć z drewna, miały piękne barwy i różne kształty. Dzięki nim mama z tatą mieli ode mnie spokój przez ładnych parę miesięcy, bo ciągle tylko tworzyłam coraz wymyślniejsze budowle z moich cudownych klocków.
Niestety, a może stety, potem przyszła gwiazdka i pod choinką znalazłam nowe zabawki, przez które drewniane klocki odeszły w przeszłość, zastąpione przez bobasa z wózkiem i mnóstwem dodatków. Drewniane klocki skończyły karierę w pudełku na strychu, a ich miejsce zajęła ulubiona - aż do moich kolejnych urodzin - lalka Marysia.

Posted in handel elektroniczny |

Darmowe Pozycjonowanie - darmowa promocja Twojej strony