FIFA 08
październik 22nd, 2007 by luzak18@op.plEdycja „08”, podobnie jak poprzedniczka, kontynuuje politykę niewielkich zmian. Już po uruchomieniu czujemy się jak w domu. Menu jest niemal identyczne, zmieniły się tylko kolory. Omawianie takich opcji jak szybki mecz nie miałoby sensu, gdyby nie istotna nowość. Wiąże się ona z nowym trybem 11 vs. 11. PeCetowcy muszą obejść się smakiem, choć nie jestem pewny czy mamy czego żałować.
Jeszcze „FIFA 2005” była całkiem niezła. Pomijając system „off the ball”, którego szybko zakazano w turniejach, można przyjąć, że to ostatnia udana część. Rok później dostaliśmy chyba największą porażkę, a edycja z numerkiem „07” po raz pierwszy w historii nie różniła się gameplayem od poprzedniczki. Tym samym seria weszła na nową ślad. Zamiast corocznej rewolucji gry online (co skutkowało tylko zmianą starych błędów na nowe i to o dziwo w jeszcze większej ilości) zaczęto ewolucję. Przynajmniej w teorii, bo choć zmienia się niewiele i teoretycznie na lepsze, to i tak co roku gracze wyłapują dziesiątki bugów.
Słówkiem dygresji wspomnę jeszcze, że na turniejach online z powodu zakazów wykorzystywania błędów „FIFY” zaczęło dochodzić do absurdalnych sytuacji. Aby rozegrać spotkanie gry, trzeba było dysponować kilkoma programami wykrywającymi użycie niedozwolonych zagrań, nagrywającymi spotkanie i tworzącymi raporty z przebiegu spotkania. Wydanie patcha naprawiającego najbardziej rażące bugi to oczywiście mrzonka, i to nawet w świetle polityki budowania społeczności graczy.
Posted in film i muzyka |