Wizyta u wróżki
grudzień 6th, 2007 by czesi000Nie dacie wiary, ale Gośka poszła w dniu wczorajszym do wieszczki mianem Wrózka Lea Szach. Gabinet, pokój, sala- nie wiem jak to nazwać, czarodziejki mieści się na Alejach Stanów Zjednoczonych w syrenim grodzie.
Pojechała tam, weszła do środka i co wróżka jej zaproponowała za sowitą opłatę? Oczywiście słynny i niezmienny od wieków tarot. Co dziwne, na ścianach wróżki wisiały obrazki przedstawiające meble. Nigdy nie widziałam czegoś podobnego.
Ale ale, opowiadam dalej. Weszła kobieta do środka, wróżka zaczęła rozkładać tarota i raptem wzmogła się burza na dworze. Ja to bym chyba tam umarła ze strachu. Nie ma to jak nastrój. Takiego jej psikusa spłatał los. W trakcie jak wróżka przekręcała ostatnią kartę akurat walnął niedaleko piorun.
Nie powiem wam, jaki był wynik tarota, co jej zapowiedziała wróżka, ale wiedzcie, że jak tylko otworzyła drzwi wyjściowe z lokalu wróżki deszcz przestał padać a pięć minut później świeciło Słońce. Ja nie mam odwagi iść do wróżki, a po tym co mi opowiedziała na pewno nie pójdę.
Posted in Bez kategorii |