O Cieszynie

grudzień 31st, 2007 by jjjarcow

Największe strumień dochodu cieszyńskich mieszkańców i miasta jako całości podczas wieków była produkcja i sprzedaż trunków, generalnie piwa oraz wina. W 2 poł. piętnastego w. mieszczanie uzyskali od cieszyńskich książąt możliwość wyłączności obracania tymi alkoholami na terenie miasta i sąsiednich wsi w obrębie 1 mili. Prawa te przysługiwały tylko właścicielom uprzywilejowanych tzw. wielkomieszczańskich domostw. Największe przychody przynosiła produkcja wina pochodzącego przede wszystkim z Węgier i Moraw. W 1573 roku w zamian za pieniądze na pokrycie długów miejskich władze Cieszyna odeszły od prawa sprzedaży wina bractwu winnemu, (sto dziesięć osób, które wykupiły tak zwane listy winne). W XVIII w. najbardziej rozpowszechnionym alkoholem stały się tak zwane Roso lisy, wysokoprocentowe likiery produkowane na bazie owoców róży. W dziewiętnastym oraz XX w. w Cieszynie firma Maurycego Fasala produkowała wszędzie znaną fasalówkę. Właśnie tak wyglądała praca w Cieszynie.
Najpiękniejszymi drzewami kwitnącymi w Cieszynie początkową wiosną są magnolie. Spośród ponad stu dwudziestu pięciu gatunków tej rośliny, w cieszyńskich ogrodach można spotkać cztery. Najprawdopodobniej przybyły one na początku dziewiętnastego w., a posiadanie w ogrodzie takiej rośliny było okazem prestiżu. W dzisiejszych czasach są upiększeniem wielu ogródków i parków po dwóch stronach rzeki Olza.
Najpopularniejszym smakołykiem w miasteczku Cieszyn jest wywodzący się z kuchni Austrii strudel z jabłkami (czasem z serem lub makiem), który można podawać na ciepło, na zimno, z bita śmietaną i lodami lub tylko obsypany cukrem pudrem.
Najsmaczniejszego murzina, bo taką nazwę ma popularny wypiek cieszyński, można spróbować w czasie Wielkanocy. A co skrywa się pod tym określeniem? Ciasto drożdżowe wykonane w kształcie małego bochenka z kiełbasą wędzoną lub białą kiełbasą wewnątrz. Zazwyczaj każdy mieszkaniec, począwszy od pana domu a zakończywszy na służbie otrzymywał swojego murzina, którym razem z różnymi specjałami kuchni cieszyńskiej mógł się rozkoszować do woli. To dokładnie historia Cieszyna.

Najbardziej pechowym miejscem w Cieszynie były według powszechnego przeświadczenia podcienia przy budynku na rogu ul. Głębokiej oraz Olszaka. Przemieszczanie się pod nimi przynosiło nieszczęście, na przykład studentom w trakcie egzaminu. Te tak zwane diabelskie lauby zniesiono podczas budowy nowej kamienicy rodziny Gorgoszów w 1912 r..

Posted in Bez kategorii |

Darmowe Pozycjonowanie - darmowa promocja Twojej strony